poniedziałek, 15 września 2014

397. Kurtosz na śniadanie

Jedliście kiedyś Kurtosza/Kołacza ? Nie ? To musicie to jak najszybciej nadrobić :) Ja i moja rodzinka jesteśmy ich miłośnikami :) Wczoraj wybrałam się na winobranie do Zielonej Góry i nie mogłam nie zjeść tego przysmaku :) Zawsze jednak jadłam ciasto kominowe od razu - jeszcze ciepłe, parujące wręcz. Tym razem zabrałam sobie porcję do domu i sprawdziłam czy jest tak samo pyszne....i tak, jest pyszne :) Ten zapach, który unosi się po domu jest rewelacyjny. 
Kurtosz to ciasto drożdżowe z wyglądu przypominające komin, z którego po upieczeniu uchodzi charakterystyczna, aromatyczna para. W środku ciasto jest miękkie i puszyste jednak na zewnątrz ma chrupiącą skórkę. Do tego posypka z cukru waniliowego, cynamonu, maku, czekolady lub innych smakołyków. Każdy znajdzie coś dla siebie :)

hehe może i ja nauczę się wypiekać takie kurtosze :):) Kto wie :) 





Lubicie zajadać się ciastem drożdżowym prosto po upieczeniu...? Ten wypiek jest dla Was :) 
Szukajcie tej Kurtoszowej budki :) - tu kurtosze są najlepsze :)


Jeśli będziecie w Zielonej Górze to wpadajcie tutaj śmiało :) Z tego co wiem to budka Kurtoszowa będzie w ten weekend w Lubinie :) 

Obserwujcie również stronę na facebooku -  Kurtosze - ciasto kominowe


Podpis
Podpis

20 komentarzy :

  1. ojej, a u mnie kołacz wygląda tak : http://bi.gazeta.pl/o/a/kuchniaphoto/19563/19563900_1282545530115.jpg
    Co region to inaczej :D a takie kominowe ciasto wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też taki kołacz jest jak u Natali :D
      ale jak już się nauczyć piec to cudo(a wiem, że tsk będzię :D) to ja już sobie zamawiam :)

      Usuń
  2. czemu u mnie nie ma takich smakołyków?! już wyobrażam sobie jakie to musi być pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że wielokrotnie przechodziłam koło takich budek, ale zachwycałam się tylko tym cudownym zapachem - nie spróbowałam, a teraz żałuję

    OdpowiedzUsuń
  4. ja objadałam się czymś takim na Węgrzech, w Polsce nigdy nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam je w Zakopanym ale nie kupowałam i chyba żałuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jadłam nad morzem gorące! Genialne to jest! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomyśleć, że praktycznie w Zielonej Górze mieszkam a tej budki nigdy nie widziałam... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Yeah! Uwielbiam to gorące, jeszcze parujące ciacho :D w ubiegły wtorek na Gubałówce zajadaliśmy się nim z tatą zapijając kawusią. Cudooo! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę!
    Muszę kiedyś spróbować skoro tak zachwalasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie jadłam, nie widziałam, nie słyszłam :D Ale wygląda przepysznie, chciałabym spóbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam kiedyś taką budkę, następnym razem zakupię sobie takiego kurtosza! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jadłam takie cudo z nutellą :D Pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ze tez nigdy nie jadlam takiego cuda!

    OdpowiedzUsuń
  14. przypomina wyglądem rurkę tylko, że bez bitej śmietany :D mam nadzieję, że będę miała jeszcze okazję spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przypomina mi ciasto jak do rurek z kremem ;)
    Najlepszy kołacz to i tak "kołocz śląski"! (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/77/Ko%C5%82ocz_%C5%9Bl%C4%85ski.JPG/400px-Ko%C5%82ocz_%C5%9Bl%C4%85ski.JPG) :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie jadłam kurtosza, ale wiele razy widziałam. I za każdym razem gdy go nie kupowałam, żałowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jadłam tego cudeńka, ale pamiętam jak często mijałam budkę z tym przysmakiem i pachniało nieziemsko! :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz bardzo cieszy :) Komentarze mile widziane :) Na różnego rodzaju pytania i prośby odpowiem :)